A moje dziecko je wszystko

Ten wpis dedykuję rodzicom, którzy pozjadali wszystkie rozumy i karmią swoje niemowlęta i dzieci do 3 roku życia tym samym pokarmem
( zazwyczaj syfnym i nie zdrowym) nie pomijając niczego, zupełnie niczego.

Pewnie teraz wiele osób się oburza czytając wcześniejszy akapit. No bo jak to, przecież moje dziecko je wszystko co ja. Ja wiem co jest dla mojego dziecka jest najlepsze.

Tak pewnie jest i ja tego nie neguję. Neguję natomiast karmienie niemowlęcia chlebem ze smalcem i solą, smażoną kiełbasą z cebulą, tostami z wędliną i ketchupem, słodyczami czy pojenie kawą z mlekiem.

Drogi rodzicu jest duże prawdopodobieństwo, że nie masz zielonego pojęcia jak działa twój układ pokarmowy, a co dopiero miał byś wiedzieć o układzie trawienia niemowlaka czy takiego dwu latka. Zatem warto żebyś wiedział, że takie malutkie dziecko nie jest w stanie jeszcze trawić pokarmu jak ty, drogi rodzicu. A teraz wyobraź sobie, że masz problemy trawienne po takiej kiełbie z cebulą… A co ma na to powiedzieć twoje dziecko ( o ile już potrafi mówić)?

Może wydawać się to groteskowe, przejaskrawione, ale niestety tak dzieci są karmione. I o zgrozo ja to widzę…

Musisz wiedzieć, że proces trawienia białek, tłuszczów i węglowodanów zależy od aktywności enzymów trzustkowych(amylaza, lipaza, elastaza), które wykazują pełną zdolność trawienia dopiero u dziecka powyżej 2 roku życia.  Może też zaciekawi cię fakt, że z uwagi  na niski poziom amylazy(trawi węglowodany), której poziom dla osób dorosłych dziecko osiąga w przedziale 18-36 miesięcy, do 6-go miesiąca życia, trawienie węglowodanów nie jest sprawne.

Zbyt mała ilość kwasów żółciowych w wątrobie utrudnia wchłanianie tłuszczów, choć niemowlę dobrze sobie radzi z trawieniem tłuszczy poprzez wydzielanie innych enzymów. Ale bez przesady…

Drogi rodzicu powinieneś wiedzieć również, że trudności w połykaniu pokarmów stałych mogą wystąpić do pierwszego roku życia.  Ale pocieszę, że fizjologiczna funkcja gryzienia pojawia się już około 7 miesiąca. To chyba dobrze, co nie 😉 ?

Z co z ulewaniem czy uciążliwym refluksem?
Obniżone napięcie dolnego zwieracza przełyku i jego krótki i szerszy odcinek, powodują ulewanie, co świadczy o nie rozwiniętym przewodzie pokarmowym. Oczywiście wraz z rozwojem dziecka te objawy ustępują. Moja córka przestała ulewać  pod koniec 4-go m.ż. Natomiast wcześniej przechodziłam gehennę i byłam w szoku, że pomimo takiego ulewania moje dziecko przybiera na wadze.
Ważną informacją jest również ta, że żołądek małego dziecka opróżnia się w wolniejszym tempie, a niedojrzała mikroflora jelitowa i zwiększona przepuszczalność nabłonka jelitowego sprawiają, że dziecko jest znacznie bardziej narażone na przenikanie alergenów i substancji szkodliwych zawartych w pożywieniu.

Dlatego tak ważne jest nie rozszerzanie diety niemowlęciu wcześniej niż po 6 miesiącu życia. Twoje dziecko jeszcze zdąży najeść się w życiu tego samego syfu, co ty jadasz drogi rodzicu ( jeśli jadasz). Takie są zalecenia WHO i każdy pediatra powinien to wiedzieć

To może kiełbaskę?


Powrót

Dodaj komentarz