Jestem na diecie, a nie chudnę

Często zdarza  Ci się marudzić, że wciąż jesteś na diecie i nie możesz schudnąć?
Ja dość często słyszę takie słowa z ust moich podopiecznych. Nie zdają sobie oni jednak sprawy, że nie zawsze jest to takie proste, ponieważ na utratę tkanki tłuszczowej naprawdę wpływa wiele czynników. I nie zawsze jest to takie proste, a wręcz odwrotnie, to proces, który trwa i trwa.

 

Jak się bliżej jednak przyjrzeć, wcale nie jest to takie łatwe do rozwiązania, aby od razu wykryć wszystkie zaburzenia czy to metaboliczne czy z trawieniem czy z hormonami w organizmie.
Trzeba być świadomym tego, że jest wiele przyczyn, które mogą być problemem w drodze do wymarzonej sylwetki.

Jakie to przyczyny ?

 

  • Węglowodany

    Podobno od nich się tyje? Trafniej ujęłabym ten fakt, że od samych węglowodanów nie tyjemy, ale przez brak odpowiedniego metabolizowania ich w organizmie. Zbyt duża podaż cukrów w diecie może powodować odkładanie się tkanki tłuszczowej w nadmiarze, kiedy to już inne narządy nie potrzebują glukozy do pracy (mózg, mięśnie). A no właśnie, zatem za odpowiednie metabolizowanie węgli odpowiedzialna jest insulina…

 

  • Insulina

    Ważnym hormonem regulującym poziom cukru we krwi. Czyli ona rozprowadza glukozę do innych organów, które go potrzebują, a co za tym idzie obniża jej (glukozy) poziom we krwi. Natomiast ciągłe podjadanie lub dieta bogata w węglowodany lub brak odpowiedniej aktywności fizycznej nie pozwalają twojemu organizmowi odpocząć i ustabilizować poziom cukru we krwi. Co się wtedy dzieje? Proste – tyjemy, a co za tym idzie denerwujemy się z powodu wysokiej wagi i podnosi nam się kortyzol…

 

  • Kortyzol

    To kolejny ważnym hormon wytwarzany przez nadnercza potocznie nazywany “hormonem stresu”. Stres towarzyszy dziś w życiu każdego. Niestety mało kto potrafi sobie radzić z nim. Mało też kto wie o tym, że rano budząc się mamy bardzo wysoki poziom kortyzolu. Dlaczego, a no dlatego, że nasz organizm właśnie w ten sposób się budzi.
    Warto zatem poczekać aż poziom kortyzolu spadnie, aby móc zjeść śniadanie składające się z węgli (jeśli takie jadasz). Ponieważ spożycie węglowodanów również powoduje wzrost kortyzolu (w sumie ich brak też). Zatem jak żyć i co jeść, kiedy nasz organizm ciągle rzuca nam kłody pod nogi? Poza tym, również stresowe sytuacje powodują wzrost kortyzolu, a zatem w niektórych przypadkach nasze nadnercza pracują na pełen etat…

 

Tycie lub trudności w chudnięciu powodują także:

 

  • Inne problemy hormonalne

    Hormony odgrywają ważna rolę w metabolizmie i kiedy występują nieprawidłowości w gospodarce hormonalnej często możesz tyć z tego powodu. Może również wystąpić problem z hormonami sytości i głodu, które znajdują się w podwzgórzu lub hormonami przysadki, która jak się okazuje wydziela ważne hormony tropowe regulujące inne narządy wewnętrzne, w tym tarczyce czy nadnercza.

 

  • Brak snu

    Sen jest najlepszym lekarstwem na całe zło. Redukuje stres, zmęczenie, rozdrażnienie i nawet stany depresyjne. Osoba nie wyspana jest bardziej podatna na infekcje. Kiedy nie śpisz, twój organizm potrzebuje więcej paliwa do życia, dlatego też więcej jesz lub spożywasz takie posiłki, które budują tkankę tłuszczową, aby twoje ciało czuło się pewnie i miało z czego czerpać energię przy chronicznym zmęczeniu. Zatem śpij i chudnij, ponieważ w trakcie snu organizm również chudnie

 

  • Stres

    Stres to zło wcielone, które niszczy ciało od środka. Jest prekursorem wielu chorób. Robi ogromne spustoszenie w orgazmie, nie pozwalając również zdrowo chudnąć. Jak redukować stres pisałam  Tutaj. 

 

  • Brak aktywności fizycznej

    Siedzący tryb życia, brak ruchu i ciągłe podjadanie nie służy chudnięciu. Warto znaleźć swój sport, nawet jeśli miałby to być tylko spacer czy wchodzenie po schodach.

 

  • Uwarunkowania genetyczne

    Skłonność do przybierania na wadze jest dziedziczna. Jeśli żadne z rodziców nie jest otyłe, dziecko ma tylko 15% szans na otyłość. Jeśli jedno z rodziców ma nadwagę szanse te wzrastają do  40% i do 80% ryzyka, jeśli oboje rodzice mają nadwagę.

 

  • Zażywanie leków

    Niektóre leki, np. antydepresanty, przeciwpadaczkowe czy tabletki antykoncepcyjne mogą powodować tycie lub spowalniać utratę wagi. Dlatego jeśli coś takiego wystąpi, warto skonsultować się z lekarzem prowadzącym, ponieważ uda się dobrać inne leki, które pozwolą utrzymać wagę.

 

 

Jak widać  przyczyn przez, które tkanka tłuszczowa nie chce zginąć jest naprawdę wiele. Dlatego nie wolno bagatelizować objawów, które mogą pojawić się w Twoim organizmie.

Należy badać się systematycznie. Należy obserwować swoje ciało. Dbać o siebie. Zdrowa dieta, to styl Twojego życia. I to od Ciebie będzie zależało czy będziesz sobie wmawiać, że nie możesz schudnąć przez hormony. Na wszystko jest sposób. Trzeba się dobrze zdiagnozować, wdrożyć farmakoterapię i dołączyć do tego dobrze zbilansowaną dietę.

I pamiętaj jeśli TY tego nie zrobisz, nikt inny za ciebie nie zrobi.

Dlatego zapraszam Cię na Wyzwanie Wiosenny Detoks, podczas którego nauczysz się zdrowo żyć, zdrowo jeść i chudnąć. 

Link do zapisów znajdziesz TUTAJ

Życie i zdrowie masz jedno, więc wykorzystaj je mądrze.


Powrót

7 komentarzy do wpisu „Jestem na diecie, a nie chudnę”

  1. Myślę, że najłatwiej zaniedbać właśnie odpowiednią ilość ruchu. Dla przykładu wiele zawodów wiąże się z siedzeniem przy komputerze i ciężko potem się zmotywować, żeby pójść się spocić 😉

  2. Cenne rady i wskazówki. Trochę się interesuję tematem i jak ktoś mówi, prawie nic nie jem a tykę to muszę wziąć dwa głębokie wdechy… Nieświadomość strasznie może szkodzić.

  3. Faceci maja tu dużo prościej nie ma u nich takiej hormonalnej huśtawki. Ale z mojego doświadczenia a udało mi się zrzucić ponad 20 kg w niecałe 3,5 miesiąca mogę stwierdzić, że 5 najważniejszych zasad, których musisz się trzymać:
    1. Stwórz plan, realny plan i się go trzymaj.
    2. Dobrze jedz – jakościowo, nie ilościowo, dbaj o UJEMNY BILANS KALORYCZNY (najważniejsze).
    3. Bądź aktywny w ciągu dnia, wprowadź trening, który sprawia Ci przyjemność.
    4. Pamiętaj o regeneracji, dobry sen to więcej niż połowa sukcesu.
    5. Nie przejmuj się, gdy na początku nie widzisz rezultatów – to nie sprint, a bardziej bieg na długim dystansie.

    Zajrzyj do mnie na bloga, bo dokładnie opisałem, co robiłem i jakie to przynosiło efekty w kolejnych miesiącach. 😉

Dodaj komentarz