Sok z malin

Co roku staram się zrobić kilka słoiczków soku z malin dla siebie i rodziny. Uwielbiam dodawać go do gorącego rumianku lub pić z ciepłą wodą.

Taki malinkowy sok jak mawia moje dziecko jest pycha. A podczas jesieni przydaje się nie raz.
W tym roku robię ten sok na raty ponieważ moje maliny dojrzewają mi też na raty. Zatem trochę oszukany będę miała sok w tym roku bo z dodatkiem wody. Ale najważniejsze, że ze swoich malin, które smakują nieziemsko, a kupne nie umywają się do moich wiejskich.

No dobrze, ale dlaczego tyle krzyku wokół tych malin? poza walorami smakowymi, maliny są dobrym pomysłem dla diabetyków oraz insulinoopornych. Zawierają sporą ilość witaminy C oraz witamin z grupy B. Są cennym źródłem magnezu, potasu czy żelaza.

A jesienią warto zaopatrzyć się w taki sok, który działa napotnie, przeciwbakteryjnie oraz przeciwzapalnie. Maliny dzięki zawartości kwasu elagowego pomagają w leczeniu przeziębienia. Warto dodać, że zarówno owoce jak i liście posiadają takie działanie.

Co zatem potrzebne Ci będzie do zrobienia soku z malin?

  • świeże i dojrzałe maliny
  • cukier
  • woda (opcjonalnie)

Maliny zasypujesz cukrem najlepiej w szklanym naczyniu. Najlepiej nakryć maliny gazą i odstawić w ciepłe miejsce aby puściły sok. Za 1-2 dni kiedy już maliny puszczą sok, odcedzasz owoce od soku. Wlewasz do wyparzonych słoików lub butelek i krótko pasteryzujesz aby sok przetrwał  z Tobą całą zimę.

Ja w tym roku musiałam dolać do suku niewielką ilość wody, ponieważ nie mam na jeden raz dużej ilości malin, a one są strasznie dojrzałe i zbyt długie trzymanie malin w cukrze powoduje fermentację. Potem taki sok jeszcze zagotowuję i dopiero wlewam do słoików. Jak wcześniej wspomniałam, to taki trochę oszukany sok ale wciąż smaczny.

A Ty masz jakiś swój patent na robienie dobrego soku z malin?


Powrót

Dodaj komentarz