Uzależnienie od cukru

Czekolada, cukierki, kruche ciasteczka, słodkie bułki, batony… Listę chętnie wybieranych słodyczy przez nas, jak i przez nasze dzieci można rozwijać w nieskończoność. Ale czy zdajemy sobie sprawę z uzależniania się od nich?

 

Wielu z nas ma problemy ze słodyczami. Ja sama przyznam Ci się bez bicia, że walczę z chęcią do słodkiego. Faktem jest to, że mamy wrodzone preferencje do smaku słodkiego. Mimo, iż w jedzeniu szukamy każdego ze smaków to słodycz jest tym, którego pożądamy najbardziej. Tak naprawdę to preferencje smakowe jakie goszczą w naszym organizmie, kreują się już w okresie rozwoju prenatalnego, a konkretnie w łonie mamy. Dalej wraz z rozwojem, jako dzieci słyszymy, że jeśli zjemy obiad to dostaniemy deser czy nagrodę w postaci słodkiej przekąski, a kiedy dopadnie nas chandra czy zmartwienie również sięgamy do szafki ze słodyczami. To zwyczajowe zachowania, jakie przekazujemy naszym dzieciom i dalej z pokolenia na pokolenie. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, iż dziecko dorastające w takim przekonaniu wierzy, że słodyczom przypisujemy naprawdę dużą wartość.

 

Dlaczego tak lubimy słodki smak?

 

Jest kilka głównych przesłanek, które sprawiają, że tak ciągnie nas do słodyczy.

  1. Powoduje wydzielanie serotoniny – hormonu szczęścia (Serotonina wydzielana jest w mózgu, a konkretnie w podwzgórzu. Do jej powstania potrzebujemy tryptofan (aminokwas), natomiast do wydzielenia cukier. Sacharoza będąca cukrem złożonym występuje w przekąskach słodkich. Weźmy jako przykład połowę tabliczki czekolady. Razem to 50 g = ok. 250 kcal i może zawierać nawet 30 g cukru = 6 łyżeczek cukru. Dodatkowo znajdujący się tam tryptofan powoduje, że po zjedzeniu czekolady czujemy się odprężeni i zrelaksowani, a tak błogie uczucie potrafi uzależnić!)
  2. Tuszujemy stres i niepowodzenia (może wydawać się nam, że nie mamy kontroli nad naszym życiem. Każdy nieudany dzień czy nawet kiepska pogoda za oknem doprowadzają nas do przygnębienia. Często w takich sytuacjach, impulsywnie sięgamy po coś słodkiego).
  3. Słodycze dają szybki i nagły zastrzyk energii, który uzależnia! (Niestety efekt działania cukru prostego jest bardzo krótkotrwały, ponieważ zmobilizowana do działania trzustka uaktywnia się i wydziela w krótkim czasie odpowiednią ilość insuliny – hormon obniżający poziom cukru we krwi, transportując dużą ilość glukozy do komórek, która zostaje wykorzystana lub zmagazynowana. Po kolejnych 30 – 60 minutach dochodzi do obniżenia poziomu cukru we krwi, a my sięgamy po kolejne ciastka czy czekoladę, by wyrównać „niedobory”.)

 

Warto uzmysłowić sobie, ile cukru jedzą polskie dzieci. Średnio 70-80 g dziennie (14-16 łyżeczek), natomiast te najmłodsze, czyli poniżej 10. roku życia, aż 95 g – to najwięcej w całej Europie. A ile wynosi bezpieczny dla zdrowia limit? Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) cukier nie powinien stanowić więcej niż 5% wszystkich spożywanych w ciągu dnia kalorii bądź dla ułatwienia, nie powinno to być więcej niż 6 łyżeczek dziennie.

 

Niestety cukier ukryty jest niemal wszędzie. “Krzyczy” do nas z każdego kąta pierwszego lepszego supermarketu, baru szybkiej obsługi czy nawet półki sklepowej. Znajdziemy go nie tylko w słodyczach, ale również w wielu gotowych daniach, we wszystkich wysoko przetworzonych produktach, pieczywie, napojach, “zdrowych” sokach czy sosach (keczup!), a nawet w lekach (np. w preparatach witaminowych dla dzieci czy syropach na kaszel). Nie za dużo tego?

 

Nadpobudliwość u dzieci

Na pewno sami zauważacie u swoich dzieci, że po spożyciu większej ilości cukru rozpiera je energia. Prawda jest taka, że im więcej cukru damy naszym dzieciom, tym bardziej będą one nakręcone. Nie kontrolują swojego zachowania, puszczają im wszystkie hamulce i zdarza się, że zachowują się niebezpiecznie dla samych siebie i dla otoczenia.

 

Do czego może doprowadzić nadmiar cukru w diecie?

Jeśli obserwujesz u siebie któryś z poniższych symptomów, zwróć uwagę na ilość spożywanego przez Ciebie cukru:

– tajemnicze wysypki,

– nieprzewidywalne problemy trawienne,

– wyniszczające bóle głowy,

– wahania nastroju i energii,

– stałe uczucie zmęczenia

 

Badania naukowe potwierdziły, że zwiększone spożycie cukru prowadzi do:

  • rozwoju próchnicy zębów,
  • osłabienia apetytu i mniejszej tolerancji dla zdrowych grup produktów,
  • nadpobudliwości psychoruchowej dzieci,
  • wystąpienia nadwagi i otyłości,
  • a w konsekwencji w przyszłości również: zaburzeń gospodarki lipidowej, nadciśnienia, chorób sercowo naczyniowych, cukrzycy typu II, insulinooporności, zmian zwyrodnieniowych stawów, bezdechu sennego, stanów zapalnych – spadku odporności.

 

Pamiętaj, że cukier uzależnia osiem razy silniej niż kokaina. Czy to nie brzmi groźnie? Więc dlaczego doprowadzamy do tego nasze dzieci? To na nas, Rodzicach spoczywa odpowiedzialność za zdrowe nawyki naszych dzieci, dlatego starajmy się być dla nich najlepszym wzorem do naśladowania.

 

Literatura:

  1. Kortko D., Watoła J., Słodziutki. Biografia cukru. Wydawnictwo Agora, Warszawa, 2018
  2. Fontana M., Bez cukru. Wypisz się z klubu Anonimowych Cukroholików. Wydawnictwo Mamania, Warszawa, 2015
  3. Jacoby R., Baldelmar R., Cukier cichy zabójca. Wydawnictwo Vivante, Białystok, 2016
  4. Ogińska-Bulik N., Wiem co jem. Psychologia nadmiernego jedzenia. Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź, 2016.

 

 


Powrót

14 komentarzy do wpisu „Uzależnienie od cukru”

  1. My jemy mało słodyczy, wiele rzeczy robię sama, lub robi teściowa. Wole takie domowe ciasto niz batona ze sklepu 🙂 nie używamy też cukry do kawy ani herbaty, soki robimy sami. Ja moge nie jest słodyczy bardzo długo, ale przychodzi dzień, że potrafię wpakować w siebie 3 czekolady, po czym znów miesiąc czy dwa nie jem nic tego typu.

    Odpowiedz
  2. Ale przypadek, że ja też dziś opublikowałam tekst o słodyczach! Moim zdaniem ważne jest też to kiedy sięgamy po słodkie, możemy wykształcić bardzo złe nawyki żywieniowe w dzieciach.

    Odpowiedz
    • Tak to prawda! Np. sięgając po nie w ramach pocieszenia. Jest wiele pułapek. A zbieżność pewnie wywołana jest świętami, podczas których słodyczy zjadamy naprawdę dużo 🙂

      Odpowiedz
  3. Kiedyś przeszłam 6 tygodniowy detoks cukrowy. Pod koniec detoksu miałam objawy jak przy każdym leczeniu uzależnienia: migrena, dreszcze i złe samopoczucie. Na szczęście był to jeden, kulminacyjny dzień

    Odpowiedz
    • I od tamtego czasu rzeczywiście po nie nie sięgasz? Taki detoks cukrowy pewnie przydałby się nie jednej osobie. Przy detoksach tak bywa. Ale warto 🙂

      Odpowiedz
  4. Ja bardzo lubię słodycze, moja mama podobno do któregoś roku życia w ogóle nie dawała mi słodyczy, no ale dziś chętnie je jadam. Staram sie nie przesadzać ale nie wyobrażam sobie zrezygnować całkiem.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz