W zdrowym sklepie

   Czy macie też takie miejsca, w których czujecie się jak w niebie. Bo ja mam. I są to sklepy ze zdrową żywnością… Zawsze znajdę coś godnego uwagi i za nie duże pieniądze. Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić kolejnym ciekawym produktem, który
w mojej kuchni zagościł na stałe. SZARŁAT pewnie znany przez wielu pod nazwą AMARANTUS. Jest jedną z najstarszych roślin na świecie. Biorąc pod uwagę jego składniki odżywcze amarantusa prześcigają pszenicę i owies. W szarłacie występuje duża ilość błonnika, która jest prawie trzykrotnie wyższa niż w ziarnie pszenicy.
I z pewnością zainteresuje nie jedną kobietę, że amarantus zawiera substancje opóźniające proces starzenia ( skwaleny czy antyoksydanty).
Amarantus to cenne źródło białka. W nasionach znajduje się również wiele jedno-i wielonienasyconych
kwasów tłuszczowych,
ze szczególnym uwzględnieniem niezwykle
wartościowych kwasów GLA. Ich obecność w znacznym stopniu przyczynia się
do poprawy zdrowia,
a zwłaszcza do obniżenia poziomu cholesterolu we
krwi. Na szczególne podkreślenie zasługuje też wysoka zawartość lizyny i
aminokwasów zawierających siarkę (metioniny, cystyny i cysteiny).
Najwyższą wartość
pokarmową osiągają produkty spożywcze powstałe z mieszanek mąki z
amarantusa z mąką z tradycyjnych roślin zbożowych.

Z pewnością powinien on się znaleźć w kuchni u osób, które chorują na
cukrzycę,astmę hiperlipidemię, miażdżycę, a także u dzieci chorych na
celiakię ( nie zawiera glutenu).

Zatem można powiedzieć otwarcie, że amarantus ma:

  • więcej wapnia niż mleko
  • więcej magnezu niż czekolada
  • więcej żelaza niż szpinak
  • bardziej wartościowe białko od sojowego

 


Powrót

Dodaj komentarz