Walcz o swoje

      Dzisiaj nie będzie kolejnego przepisu, bo dieta nie opiera się tylko na zdrowym jedzeniu. Dieta jest również stylem życia wybranym przez nas…
Pamiętaj o tym, że cel, który sobie założyłeś sam się nie osiągnie. Trzeba zatem walczyć o niego uparcie
i konsekwentnie.
Nic samo się nie zrobi, dlatego musisz zakasać rękawy i z satysfakcją pracować na swoje szczęście.
   Ja przecież też jestem człowiekiem i nie posiadam nadludzkich możliwości (niestety). I jak każdy miewam gorsze dni. Staram się wtedy je przeczekać, aby następnego dnia obudzić się jeszcze silniejszą niż byłam wczoraj.
Tak też miałam w miniony  poniedziałek, kiedy to lekarz  mi oznajmił, że mam lekko pęknięte  żebro
i  muszę zapomnieć na jakiś czas o treningach oraz
o rowerze. Z pokorą przyjęłam informację, ale nie byłabym sobą gdybym nie sprawdziła możliwości swojego ciała. I co się okazało? Nie jest tak źle ze mną !!! A ja sobie tłumaczę, że do wesela się zagoi, bo czego oczy nie widzą tego sercu nie żal 😉
I wierzcie lub nie, ale to działa – naprawdę. Jak to robię? Przede wszystkim nie pozwalam aby negatywne emocje przejęły kontrole nade mną, a potem samo już się układa.
Przepis prosty i każdy może go wykonać.
I pamiętajcie – optymizmu mogą nauczyć się wszyscy, ale ten przepis podam innym razem 🙂
Smacznego czwartku

 


Powrót

Dodaj komentarz